10 RÓŻNIĆ MIĘDZY POLSKIM A ANGIELSKIM DOMEM

Anglia, kraj wszechobecnych dywanów, szarych domów, w których światło wciąż potrafi być na sznurek. Na celowniku dzisiaj domy i wszystkie możliwe różnice pomiędzy polskim a angielskim domem, które udało mi się wyłapać!

W angielskich domach:

  1. Okna

Okna otwierają się inaczej. Z reguły w poziomie, a nie w pionie. Są uchylne do zewnątrz. Zazwyczaj nie można otworzyć całego skrzydła, bo okna się na nie nie dzielą. Zatem uchylamy jakąś jego część. Mimo że są przyjazne dla oka, to o wiele łatwiej jest je popsuć. Wydaje się, że powyginane zawiasy to w nich norma. Zresztą nam samym udało się tak jedno rozwalić. Pracując w agencji nieruchomości nauczyłam się, że zawsze można zwalić na silny wiatr i nikt się do ciebie nie przyczepi.

2. W łazienkach nie ma kontaktów

Na początku dziwiło nas to chyba najbardziej. Nie ma opcji, żeby wysuszyć czy wyprostować włosy w łazience, naładować szczoteczkę do zębów albo wstawić do środka pralkę. Pralka stoi w kuchni ewentualnie w jakimś pomieszczeniu gospodarczym, o ile takie jest. Włosy trzeba suszyć najlepiej przy toaletce i na niej też ładować szczoteczkę. Wszystko to z powodu angielskiej mani w kwestii bezpieczeństwa. Jak to mówią: Safety first!

3. Światło jest na sznurek

W starym budownictwie, żeby zapalić światło w łazience, trzeba pociągnąć za sznurek tak jak na filmach w amerykańskich piwnicach. Jak powyżej odnosi się to do bezpieczeństwa. Nowe domy mają włączniki do światła, ale przed wejściem do łazienki. Do tej pory będąc w Polsce, z przyzwyczajenia macham ręką i szukam sznurka :D:D Naukowo nazywa się to: Pull cord switch, jakby ktoś kiedyś szukał w sklepie.

Poniżej najbardziej epicka scena z włącznikiem od światła jaką znam. <3

3. W umywalkach, w łazienkach są dwa krany

Historia dwóch kranów jest dosyć długa. Dwa krany powstały dlatego, że woda do domostw była dostarczana z dwóch różnych zbiorników. Woda zimna była uważana za zdatną do picia natomiast gorąca za zanieczyszczoną. By nie dopuścić do skażenia wody zimnej, postanowili puścić ją przez dwa różne krany. W 90% kuchni znajdziecie jeden kran. Dwa krany w łazienkach występują głównie w budownictwie zabytkowym, socjalnym czy w domach pod wynajem. Nawet w przestrzeni publicznej, w restauracjach, toaletach nadal można spotkać w umywalkach dwa krany. Sama w domu używam tylko tego z gorącą wodą. Zanim zdążę się poparzyć, zakręcam.

Ludzie jakoś sobie radzą.

4. Kontakty

Kontakty i wtyczki są inne, ale o tym to wszyscy wiedzą. Dobrze się ich używa, ale trzeba pamiętać o tym żeby włączyć w takim kontakcie zasilanie, zanim stwierdzi się, że coś się zepsuło 😀. Zmiana zdecydowanie na plus!

5. Klamki

By zamknąć drzwi np. frontowe do domu, trzeba podnieść klamkę do góry i wtedy dopiero przekręcić klucz. Pamiętam jak do agencji, zadzwoniła pewnego razu para Polaków mówiąc, że chyba popsuły im się drzwi. Gdy się okazało, że wystarczyło podnieść klamkę do góry, problem zniknął!

6. Wszechobecne dywany

Nigdy nie pojmę sprawy z dywanami. Dywany potrafią być w łazienkach, na klatkach schodowych, w kuchni, w pociągach, urzędach, sklepach, bankach, biurach, pubach, restauracjach i wielu innych miejscach. Dla przykładu, na klatce schodowej w naszym mini bloku, 2 lata temu położyli dywany. Było miło przez pierwsze kilka miesięcy. Teraz całe śmierdzą. Nikt się jakoś nie garnie, by je prać! Bezsens!

Z drugiej strony, gdy w domu dywanów brak, angielska część społeczeństwa jest w stanie z takiego domu zrezygnować, bo nie są do tego przyzwyczajeni.

7. Prąd jest na kluczyk a gaz na kartę.

Zdarzają się domy, w których prąd jest ładowany na specjalny elektryczny klucz a gaz na kartę, która wygląda jak karta do banku. Z takim kluczem czy kartą idzie się do sklepu i się ją doładowuje. Dzięki temu nie ma opcji zadłużenia. Można wcisnąć na liczniku kredyt w wysokości max. £15. Tak dla zapominalskich. Boisz się, że ktoś zadłuży dom i nie będzie płacił za prąd i gaz? Zamontuj mu coś takiego i możesz być pewny, że potraktuje to jako priorytet.

8. Letterboxy

Nie wiem jak brzmi polski odpowiednik dziury w drzwiach na listy, ale chyba tak to można nazwać. Listy wrzucane są przez dziurę w drzwiach frontowych. Prawie o tym zapomniałam, bo u nas taka znajduje się tylko w dziwach do całego budynku. Mając taką à la skrzynkę w domu, można się nie lada wystraszyć. Oglądasz sobie telewizje w salonie, a tu nagle trzaska ci klapa od listów. :D:D

Zdarzyło mi się kiedyś siedzieć u kogoś w salonie, kiedy nagle staje ci serce i myślisz, że ktoś się włamuje do środka.

 

Kwintesencja angielskości – czyli moja miłość do Harry’ego Pottera.

9. Nie ma ogrodzeń.

Znowu zasada ta nie tyczy się wszystkich domów. Te, które ustawione są w szeregu – terraced house, nie mają z przodu ogrodzeń, bo w sumie są niepotrzebne. Z kolei z tyłu, takie ogrodzenie znajdziesz, ale bardzo często znajduje się w nim bramka, byś ty czy twój sąsiad, mógł przez nią przejść i wystawić swój śmietnik na przód budynku, przechodząc tym samym przez kilka ogródków. Nie podoba mi się ta opcja, bo odbiera ci prywatność. W nowym budownictwie z reguły już są ścieżki za ogrodzeniami, by nikt ci przez twoją posesję nie przechodził.

english terraced house
Możliwie najgorszy tutejszy wytwór jeśli chodzi o angielskie budownictwo – Terraced House

Jeśli dom to semi-detached house, czyli bliźniak, ogrodzeń potrafi nie być w ogóle. W przypadku domów na wsiach też. Duże domy w mieście ogrodzenia raczej mają i do tego bardzo wysokie.

Zatem jak się możecie domyślać, zapukanie do czyiś drzwi nie jest problemem, jeśli po drodze mijasz jedynie niski murek z magicznym ogródkiem i furtką jak do tajemniczego ogrodu.

english gardens
Nie myślcie sobie, że wszystkie ogródki tak wyglądają w Anglii. To był ogródek naszego Air BnB w Londynie. Ogólnie Anglicy bardzo dbają o swoje ogrody, ale determinuje się to ich statusem społecznym. Jeśli wywodzisz się z najniższej klasy społecznej, która mieszka w szeregówce, 3/4 ogródków wygląda jakby meble i śmieci zalegały tam bardzo długo.
angielska architektura
Skarby Londynu – zdjęcie zrobione w jednej z najbogatszych dzielnic -Hampstead.

10. Nazewnictwo

I ostania kwestia, która nie tyczy się ściśle wyglądu i funkcjonalności domu to nazewnictwo. W Polsce domy czy mieszkania określa się liczbą pokoi. Czyli np. mieszkanie 3 pokojowe ma łącznie 3 pokoje, nieważne czy chodzi o salon i dodatkowo dwa pokoje. W Anglii, jeżeli mowa o 1-bedroom flat czy house to znaczy, że jest jedna sypialnia i salon. Salon nigdy nie jest wliczany. I tak 2-bedroom flat, ma dwie sypialnie plus salon, 5-bedroom house, ma 5 sypialni plus salon. Kawalerki to studio flaty, które mogą być z oddzielną kuchnią. Na początku było to dla nas dość trudne do pojęcia, bo przecież dwa pokoje to dwa pokoje, a nie dwa plus salon.

Angielski dom można podzielić na:

Najpopularniejszy terraced house — szeregówkę
End of terraced — ostatni dom z szeregu
Bungalow — jednokondygnacyjny dom wolno-stojący
Semi-detached house — bliźniak
Detached house — dom wolno-stojący
Detached bungalow — wolnostojące domy jednokondygnacyjne
Flat — mieszkanie w budynku podzielonym na kilka mieszkań
Apartment — mieszkanie w bloku
Studio – nasz odpowiednik kawalerki
HMO (House of Multiple Occupation) – dzielony dom, w którym mieszka kilka niezależnych osób i dzieli razem kuchnie, czasami łazienkę. Zmora dzisiejszych czasów. 

semi detached house
Semi-detached house czyli bliźniak. Takie piękne cuda można znaleźć ale zazwyczaj tylko na wsiach lub obrzeżach miast.
angielski detached house
Zwróćcie uwagę na charakterystyczne dla angielskiego budownictwa kolorowe drzwi. Czasami nie mogę się nadziwić jak piękne potrafią być. Mam wrażenie, że tutejszy klimat i wszechobecna szarość zwłaszcza w zimę sprawia, że ludzie rozweselają otoczenie choćby zmianą koloru drzwi. – Detached House
Nadmorskie Scarborough — nad morzem obowiązuje trochę inny klimat, jeśli chodzi o budownictwo. Jest zdecydowanie więcej bieli na elewacjach i czerwonej cegły.
cottage w peak distrci
Tutaj widać angielską cottage – mały z reguły wiejski domek. Niekiedy wyglądają jak te budowane dla Hobbitów.
Zdjęcie zrobione w parku narodowym Peak District.
hethersage peak district
Kolejne zdjęcie wykonane w parku narodowym Peak Distrcik. Osobiście jedno z moich ulubionych. Jak widać nie ma ogrodzeń za to jest pasja do zieleni.

Szok kulturowy zawsze trwa jakiś czas. Po prawie 4 latach już takie rzeczy mnie nie dziwią. Z czasem człowiek się adaptuje do otaczającej go rzeczywistości i wszystko staje się dla niego normą.

Na dziś to tyle, za wami 10 różnic, jeśli chodzi o to, jak wyglądają domy, w środku, na zewnątrz oraz jak się na nie mówi.

W następnej odsłonie przyjrzymy się sklepom i zakupom.

Dla zainteresowanych: 10 typowych brytyjskich produktów, 5 powodów, za które nie lubię Anglii.

Do następnego!