POZBĄDŹ SIĘ WYMÓWEK, KTÓRE OGRANICZAJĄ TWOJĄ NAUKĘ JĘZYKA OBCEGO.

Follow my blog with Bloglovin

Są dwie, dość znane wszystkim wymówki, dotyczące nauki języka obcego, które dosłownie wyprowadzają mnie z równowagi, kiedy przychodzi mi je słyszeć. Jedna z nich to ,,Nie mam pieniędzy” a druga ,,Nie ma czasu”

Widzisz, tak się składa, że nie trzeba mieć pieniędzy, by uczyć się języka i wbrew pozorom, nie trzeba też mieć czasu. Na tym mogłabym zakończyć, mój krótki wywód, ale wiem, że zapewne znalazłyby się osoby, które zaczęłyby się ze mną nie zgadzać. Dlatego, póki mam jeszcze trochę miejsca, wypowiem się w tej kwestii nieco bardziej.

Przede wszystkim, tu wcale nie chodzi nikomu o pieniądze czy czas. Jeśli ktoś twierdzi, że nie ma pieniędzy czy nie ma czasu, to jednoznacznie daje ci do zrozumienia, że ma to w przysłowiowej dupie. I tu pojawia się kwestia twoich priorytetów. Jeżeli nauka języka, nie jest twoim priorytetem, to nigdy nie będziesz go znał. I tak jest ze wszystkim. Moim priorytetem, nie jest, chodzenie co niedziele do kościoła dlatego do niego nie chodzę. Dość proste i logiczne.

Zatem potrzebne są przede wszystkim twoje własne chęci. A już najbardziej, potrzeba sobie zadać pytanie, czy naprawdę potrzebuje znać dany język i czy chcę się go uczyć. Widzisz, osoby z mojego najbliższego otoczenia, często nie mogą się nadziwić, dlaczego w moim wolnym czasie, siedzę z głową w książkach od angielskiego. Dla mnie jest to przede wszystkim zabawa, relax i sposób na spędzenie wolnego czasu. Nauka języka nie boli i wcale nie musi być nudna.

Dlatego, kiedy już ustalisz, czy w ogóle chcesz się uczyć i dlaczego, wtedy możemy porozmawiać o kwestii czasu i pieniędzy. Niestety same chęci niektórym nie wystarczą.

Żyjąc w XXI wieku i mając podłączenie do internetu, naprawdę możesz mi uwierzyć, nie potrzeba pieniędzy do nauki języka. Jeżeli tylko umie się szukać, można znaleźć wszystkie potrzebne materiały do nauki i to całkowicie za darmo, zwłaszcza do nauki języka angielskiego. Tutaj niekiedy pojawia się problem, ponieważ cała masa ludzi, nie ma zielonego pojęcia o tym, jak szukać tej wiedzy, niestety w tej kwestii nawet Święty Boże nie pomoże.

Drugą sprawą jest czas. Większość ludzi sama siebie oszukuje, mówiąc sobie, czy też mnie, że – ,,No na naukę języka to akurat nie mam czasu”. A co z tym całym czasem spędzonym na dojazdach do pracy czy szkoły, w autobusie, pociągu czy samochodzie? A co z przerwami na lunch w pracy? Ilu z was spędza godziny, przed telewizorem czy komputerem? Proszę was, możecie mówić wszystko, tylko nie mówcie, że w ciągu waszego całego dnia nie znajdziecie choćby 20 minut, żeby odpalić sobie aplikacje Duolingo i powtórzyć parę zwrotów albo zamiast oglądać film z lektorem to włączyć z napisami?

Niektórzy mają mylne pojęcie, na temat nauki. Uważają, że nauka sprowadza się do siedzenia w książkach. Może kiedyś tak było. Czasy się zmieniły. Samo twoje słuchanie radia, w języku obcym, oglądanie telewizji czy zmiana języka na Facebooku sprawia, że zanurzasz się w nim i chcą nie chcąc, powoli zaczynasz się go uczyć.

No ale przecież niektórzy powiedzą, że nie mogą się zmotywować i woleliby iść na kurs, a to kosztuje. Może jeszcze w Polsce, da się zrozumieć, że ktoś może nie mieć pieniędzy, no bo nie oszukujmy się płacąc 50 zł czy 70 zł za godzinę, jeżeli ktoś zarabia 8 zł, to jest to wydatek. Kiedy natomiast duża ilość z was, mieszka w Anglii i pracuje na pełen etat, zarabiając te minimum dajmy £250 tygodniowo i uważa, że £7 czy £8 za godzinę w tygodniu, w szkole językowej, to dużo, to już nie wiem jak się trzeba tu prowadzić. £8 to prawie tyle, co Anglik wydaje na paczkę papierosów dziennie. Czyli grosze.

Jak głosi przysłowie, dla chcącego nic trudnego. Zmotywowany czy nie, jeśli wiesz czego chcesz znajdziesz sposób jak, nieważne czy będzie cię to kosztowało, czy nie. Skończ z wymówkami i zwyczajnie, weź się do roboty.