KSIĄŻKI I FILMY

ANNA PRZYBYLSKA – KOBIETA KTÓRA WALCZYŁA ZE STRACHEM

Chyba nie ma takiego Polaka, powyżej dwudziestego roku życia, który nie znałby Anny Przybylskiej. Piękna, utalentowana aktorka, spełniająca się matka, kochająca partnerka, a także niecierpliwa, w gorącej wodzie kąpana, szczera i radosna kobieta, która stała się niejako ikoną, potrafiącą pogodzić karierę z wychowywaniem dzieci oraz domem. Odeszła zdecydowanie za młodo, bo w wieku 36 lat, z wielkimi planami i chęciami do dalszego życia.

Jestem na świeżo po przeczytaniu jej biografii autorstwa Grzegorza Kubickiego i Macieja Drzewickiego, która ukazała się w 2017 r. i jest wspomnieniem jej najbliższej rodziny, przyjaciół, współpracowników, a także jej samej. Przeczytanie zajęło mi dwa dni i skłoniło do pewnych refleksji na temat życia, bo tak to już jest z biografiami.

Historie ludzi są jak telenowele, bogate w zwroty akcji i wydarzenia. Jeśli dobrze się im przyjrzeć, można naprawdę wiele z nich wyciągnąć. Czytając książkę, odnosi się bardzo silne wrażenie, że doskonale zna się jego główną bohaterkę. Mimo iż nigdy nie było mi dane poznać Anny Przybylskiej to poprzez jej biografię można z łatwością wyobrazić sobie, jaką była osobą, za to ją pokochać oraz niejako postawić za wzór.

Nie uważam się za osobę odważną, wręcz przeciwnie często zachowuje się jak tchórz który zakłada, że na każdym kroku jest oceniany przez ludzi, przez co ze strachu przekłada wszystko na jutro, na za tydzień czy na później. Może dlatego tak bardzo poruszyła mnie historia Ani, ponieważ miała cechy, których ja nie mam a chciałabym mieć.

Kiedy myślę o jej życiu odnoszę wrażenie, że w wielu momentach się bała, ale mimo tego potrafiła żyć ze strachem i bez względu na wszystko walczyć o swoje marzenia. Dzięki temu, że walczyła, pod koniec nie mogła sobie zarzucić, że jej życie było bezwartościowe, pozbawione sensu oraz zmarnowane. I to jest w jej osobie piękne.

Wielu z nas boi się wielu rzeczy, a ponieważ nie wiemy jak z tym walczyć rezygnujemy, poddajemy się, przekładamy plany na wieczne jutro, które niekiedy nigdy może nie nadejść. Nie wiemy, kiedy przyjdzie nam umrzeć. Anna Przybylska wiedziała, że umiera. Czasami ta świadomość sprawia, że odmieniamy swoje życie, bo wiemy, że już dużo go nie zostało.

A co gdyby tak żyć na co dzień? Nie rozmyślamy o śmierci, ponieważ nie jako zakładamy, że nas nie dotyczy. A przecież nikt z nas nie wie, czy dzisiejszy dzień nie będzie tym ostatnim. O ile zmienia się perspektywa patrzenia na to, co posiadamy, co osiągnęliśmy i kim jesteśmy.

Strach to jedyne co nas w życiu powstrzymuje przed nie robieniem rzeczy, które byśmy chcieli, przed spełnianiem marzeń czy przed realizacją siebie. Tracimy czas jedyny, który w życiu mamy na rozmyślanie o tym, że coś nie wypada, że ktoś sobie coś o nas pomyśli, że zostaniemy źle przed innych odebrani. I po co to? Po co przejmować się innymi, nie robiąc nic i patrząc jak ten drogocenny czas przecieka nam przez palce?

Anna Przybylska, kobieta silna, z wartościami i marzeniami, wiedziała jak ma walczyć o swoje. Wiedziała jak spełniać marzenia i jak podbijać serca innych. W czasach konsumpcjonizmu, fałszu jaki panuje w mediach społecznościowych, ona była osobą szczerą a przede wszystkim naturalną, taką, która nikogo i niczego nie udaje. To waśnie za to kochała ją cała Polska.

Zatem może by tak być, jak Anna Przybylska? Odważna, szczera, prawdziwa i naturalna?

Mamy tylko jedno życie, a przynajmniej jedno pamiętamy. Mamy też ograniczoną ilość czasu, której nie jesteśmy w stanie określić. Możemy przez całe życie być tchórzami, którzy trwonią cenny czas na strachu i odkładają wszystko na później, które może nigdy nie nadejść a możemy nauczyć się zdobywać świat w otoczeniu strachu i ze świadomością, że przecież żyje się tylko raz.

Jej życiowa postawa pokazuje jakie wartości są ważne i co się tak naprawdę liczy. Jej biografia to przede wszystkim historia zwykłej kobiety, która jednocześnie była w stanie pogodzić karierę z posiadaniem rodziny a pomimo ogromu obowiązków, uważała się za osobę spełnioną i szczęśliwą.

Jak najbardziej zachęcam do przeczytania jej biografii i pomyślenia jak my wykorzystujemy czas, który został nam dany. Życzę także wiele odwagi w walce ze strachem oraz pozostania w zgodzie ze sobą, w tym wielkim, zmieniającym się świecie.

Idźcie i czytajcie książki!

anna przybylska