JUŻ NIE DAJE BEZDOMNYM PIENIĘDZY NA ULICY

Jakiś tydzień temu, minęły równo 3 miesiące, odkąd pracuję w schronisku dla bezdomnych. 3 miesiące to całkiem sporo, by poznać bezdomnych i wyrobić sobie na ich temat zdanie. Być może po tym wpisie posypie się fala hejtu na mój temat, że nie ma we mnie współczucia, bo przecież ci ludzie pewnie dużo w życiu przeszli i to nie ich wina, że są, jacy są. Moim zdaniem jest zupełnie odwrotnie. Czytaj dalej JUŻ NIE DAJE BEZDOMNYM PIENIĘDZY NA ULICY

JĘZYK ANGIELSKI W 3 MIESIĄCE? – NAUKA JĘZYKA ZA GRANICĄ

Zasiedziałam się na tej emigracji i pewne spostrzeżenia już tak weszły mi w krew, iż uznałam, że nie warto o nich pisać. Stary znajomy uświadomił mi wczoraj, nawet nie zdając sobie z tego sprawy, że powinnam pisać o rzeczach, które są dla mnie oczywiste, bo dla innych wciąż są zagadką.
Czytaj dalej JĘZYK ANGIELSKI W 3 MIESIĄCE? – NAUKA JĘZYKA ZA GRANICĄ

ŻYCIE LUDZI BEZDOMNYCH: NIEUDANY WYTWÓR SYSTEMU

Każdy system ma swoje wady i żaden nie jest i nigdy nie był idealny. Jedni z nas, są w stanie się do niego dostosować, a inni nie. Niekiedy jest to wina nas samych, domu, w którym się wychowaliśmy, a jeszcze indziej samego systemu.

Czytaj dalej ŻYCIE LUDZI BEZDOMNYCH: NIEUDANY WYTWÓR SYSTEMU

ŻYCIE BEZDOMNYCH: JAK SZYBKO ODEBRAĆ KOMUŚ DZIECI W UK?

UWAGA! UWAGA! Ten wpis pochodzi z serii: ŻYCIE LUDZI BEZDOMNYCH dlatego, jeżeli chcesz być w pełnym kontekście, to zapraszam cię do pierwszego wpisu lub do całej kategorii.


Aisza przyjechała do Anglii w pogoni za miłością. Opuściła słoneczne Bermudy, położone na Oceanie Atlantyckim i wraz z dwójką dzieci zawitała do sezonowej, z natury chłodnej i jak to stereotypowo mówią: „deszczowej Anglii”. Dwie walizki, dwójka dzieci i ona, młoda mulatka, ładna, zadbana i inteligentna. Biegle władająca językiem angielskim, ale to raczej nikogo nie powinno dziwić, ponieważ Bermudy to terytorium zależne od Wielkiej Brytanii, gdzie językiem urzędowym jest język angielski. A że jest to terytorium zależne, mieszkańcy wyspy mogą podróżować do UK na czas 6-ściu miesięcy, bez wizy.

Czytaj dalej ŻYCIE BEZDOMNYCH: JAK SZYBKO ODEBRAĆ KOMUŚ DZIECI W UK?

JAK WYGLĄDA MOJA PRACA Z BEZDOMNYMI W ANGLII?

Po moim styczniowym powrocie z Hiszpanii zaczęłam szukać nowej pracy. Nie obyło się bez narzekania i płaczu na to, że przecież nie ma takiej pracy, z której byłabym zadowolona. Zainspirowana hostelami, w których spałam, postanowiłam, że może warto by spróbować znaleźć pracę w takim miejscu. Codziennie nowi ludzie więc teoretycznie nie ma nudy. Niestety w Anglii tak jak i prawdopodobnie w innych krajach, jedyną formą pracy w hostelu jest głównie wolontariat, który w mojej sytuacji mnie kompletnie nie interesował. Takim oto sposobem trafiłam do hostelu dla bezdomnych, w którym też poznaje ludzi, nie nudzę się i nawet mi za to płacą.

Czytaj dalej JAK WYGLĄDA MOJA PRACA Z BEZDOMNYMI W ANGLII?

EMIGRACYJNE PRZEMYŚLENIA

Kiedy ponad dwa lata temu zaczynałam moją przygodę z blogowaniem, byłam niesamowicie wzburzona i zła na to, jaką pracę wykonuję. Za wszelką cenę chciałam zrozumieć tych wszystkich ludzi, którzy przyjeżdżają do Anglii w poszukiwaniu pieniędzy, pracy, z wielkimi nadziejami lub też nie a w ostateczności kończą na pracy w magazynie, lub fabryce i pomimo 5 czy 10 lat pracy, nawet jeśli jest im tam bardzo źle, lub tylko nie najgorzej, to dalej tam pracują. Czytaj dalej EMIGRACYJNE PRZEMYŚLENIA

JAK WYGLĄDA PRACA NA KUCHNI W ANGLII?

Nie jestem kucharzem ani z pasji, ani z zawodu. Co więcej, prawdopodobnie nigdy nie będę. O pracy na kuchni w Polsce wiem tyle, co z opowieści brata. Wiem za to, jak wygląda praca na kuchni w Anglii. Rok pracy w trzech miejscach dał mi dość szeroki pogląd i to właśnie o tym chcę wam dzisiaj opowiedzieć.
Czytaj dalej JAK WYGLĄDA PRACA NA KUCHNI W ANGLII?

JAK ZMIENIA SIĘ JĘZYK POLAKA NA EMIGRACJI?

Jeszcze kilka lat temu, zanim przyjechałam do Anglii, z irytacją przyglądałam się dwóm dziewczynom w salonie piękności, które siedząc w fotelach, rozmawiały ze sobą wtrącając angielskie słówka. Wtedy myślałam: ,,Za kogo one się uważają? Udają, że nie znają polskiego? To niby taka forma pokazania się? Dwie paniusie, które mają pieniądze, żeby robić sobie pedicure za 200 zł, a do tego zachowują się jak Joanna Krupa?”

Czytaj dalej JAK ZMIENIA SIĘ JĘZYK POLAKA NA EMIGRACJI?

BONFIRE NIGHT – ANGIELSKIE ŚWIĘTO Z OGNISKAMI I FAJERWERKAMI W TLE

Przełom października i listopada w Anglii to całkiem imprezowy okres. 31 października Brytyjczycy obchodzą Halloweeno którym pisałam tutaj), a z kolei 5 listopada Noc Guya Fawkesa lub inaczej Bonfire Night. Jeszcze dwa lata temu, nie miałam pojęcia, o co chodzi z Bonfire Night. Zeszły rok przepracowałam, dlatego w tym już nie mogłam odpuścić. Czuje się zatem w obowiązku, zdać wam relację z tego wydarzenia i opowiedzieć, o co w tym w ogóle chodzi.
Czytaj dalej BONFIRE NIGHT – ANGIELSKIE ŚWIĘTO Z OGNISKAMI I FAJERWERKAMI W TLE

HALLOWEEN – CZEGO O NIM NIE WIESZ?

Dużo się o nim mówi, ale tak naprawdę, mało się o nim wie. W Polsce, przez wzgląd na Wszystkich Świętych, jest przyjmowane raczej negatywnie, zwłaszcza przez starsze osoby. Tymczasem w Wielkiej Brytanii, Irlandii a przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych, Halloween to najhuczniej obchodzone święto, po Bożym Narodzeniu. Dlaczego tak jest? Skąd się wzięło? I co o nim właściwie myślą Brytyjczycy? Wszystkiego dowiedzie się właśnie tutaj. Wbrew pozorom, Halloween to nie tylko przebieranki i psikusy a posiadające bogatą historię święto, które na wiele lat zostało niemal wymazane z historii, by na nowo powrócić w XX wieku.

Czytaj dalej HALLOWEEN – CZEGO O NIM NIE WIESZ?