JAK WYNAJĄĆ POKÓJ W ANGLII?

jak wynajac pokoj w anglii

Wynajęcie pokoju można zawrzeć w kilku prostych krokach. Oglądasz, przedstawiasz referencje, wpłacasz depozyt, wpłacasz czynsz, podpisujesz papiery i klucze są twoje. Proste, ale dla wielu jednak skomplikowane.

Przymierzałam się do tego tematu od bardzo, bardzo dawna. Teraz, jako że pracuję w agencji nieruchomości, temat znam od podszewki. Przed wami wszystko, co musicie wiedzieć odnośnie wynajmu pokoju w Anglii. Zdradzę wam tu rzeczy, o których szary Kowalski nie wie, a wiedzieć powinien.

Co chcecie wynająć?

Polak w Anglii wynajmuję m.in. pokój, mieszkanie albo dom. Przy wynajmie pokoju mamy do czynienia z tak zwanym HMO (House of Multiply Occupation) —> tłumacząc na polski jest to dzielony dom, w którym grupa niepowiązanych i niezależnych osób wynajmuje pokoje, dzieląc przy tym przestrzeń wspólną: kuchnię, salon, ogród i ewentualnie łazienkę.

HMO to nieruchomość, w której jest 3 lub więcej sypialni. Niektóre HMO muszą mieć licencje. W przypadku Anglii, o licencje musi ubiegać się dom, w którym jest 5 lub więcej sypialni. By dom uzyskał licencje HMO musi spełnić pewne regulacje, do których np. należy oznakowanie wyjść i zamieszczenie świateł ewakuacyjnych, zamontowanie przekręcanych zamków w drzwiach od wewnętrznej strony (tzw. thumb lock) czy też umieszczenie samo zamykaczy na drzwiach. 

Dom, który ma 5 lub więcej sypialni (HMO) musi mieć licencję.

HMO Licence polega na tym, że dom ma przydzieloną maksymalną ilość osób, która może w nim mieszkać. W domu z 5 sypialniami z reguły może być maksymalnie 6 osób. Zezwala się na jedną parę, o ile landlord zapłaci więcej za licencję. W takim wypadku każdy z domowników może legalnie widnieć na umowie.

Jeżeli dom, nie ma licencji na tyle osób, z reguły na umowie jest tylko jedna osoba z pary.
Pod koniec 2018 roku zmieniło się prawo, co utrudniło to parom znajdowanie pokoi. Było to spowodowane faktem, iż domy były przepełnione.

Jeśli landlord lub agent oznajmi ci, że twój partner, partnerka nie może być na umowie to znak, że dom nie ma licencji na taką ilość osób. W praktyce zawęża to możliwą dostępność opcji osobom w związkach.

Od kogo wynająć?

W Anglii nieruchomość można wynająć albo od prywatnego Landlorda (landlord to dosłownie właściciel nieruchomości, który ją wynajmuję) albo od agencji nieruchomości, która zarządza nią w imieniu Landlorda.

W przeciwieństwie do Polski, agencje nieruchomości (estate agencies) są tu bardzo popularne. Można powiedzieć, że jest o wiele więcej ofert przez agencje niż od prywaciarzy.
By znaleźć osobę prywatną, trzeba się trochę wysilić. Tacy Landlordzi z reguły przyjmują osoby głównie z polecenia. Nie zawsze ogłaszają się na portalach czy Facebooku. Dobry Landlord nie musi się w ogóle ogłaszać, ponieważ ludzie sami go polecają. Trafić na dobrą agencję jest już nieco gorzej, ale to temat na inny wpis.

semi detached house
Semi-detached house-bliźniak

Co musicie wiedzieć przy wynajmie pokoju?

Zdarza się, że niektórzy prywatni landlordzi rządzą się swoimi prawami.

1. Przede wszystkim każdy pokój powinien być zamykany na klucz lub na urządzenie, w które wpisuje się kod. W przeciwnym razie kradzież twoich rzeczy jest tylko kwestią czasu.
Drzwi na kod stanowią pewne niebezpieczeństwo, bo jeśli kody nie są zmieniane, z czasem wszyscy domownicy je znają. Jeśli wynajmujesz pokój masz prawo poprosić o zmianę kodu.

2. Wszystkie rachunki powinny być wliczone w cenę pokoju. Za pokój płaci się z reguły tygodniowo. Można dogadać się na opłatę miesięczną czy co dwa, trzy tygodnie, ale zawsze będzie ona przyjmowana z góry.

3. W przypadku pokoju Internet, ogrzewanie, elektryczność, woda, Council Tax (podatek m.in. od śmieci) zawsze jest zawarta w cenie wynajmu. TV Licence (opłata za streamowanie lub oglądanie telewizji) w przypadku HMO ponosi ją lokator. Jeśli jest to dom z maksymalnie 4 sypialniami płaci za to landlord i jest to pojedyncza licencja, która pokrywa cały dom. Jeżeli z jakichś powodów dostajesz w dzielonym domu TV Licence do zapłaty, to lepiej szybko to wyjaśnij zanim dostaniesz karę.

Kiedy wszystkie opłaty są wliczone w cenę, lokator martwi się tylko i wyłącznie o czynsz.

Jeszcze kilka lat temu, gdy moja siostra zaczynała mieszkać na pokoju, landlord miał zamontowane w domu skrzynki na funty, w których pobierał opłaty za używanie pralki i za prąd w pokoju.

Do pralki był przymocowany automat, który uruchamiał pralkę, tylko jeśli wrzuciło się do niej funta, tak samo było z prądem.

Jeśli takie opłaty nie są zawarte w twojej umowie, a w ich przypadku nie były, landlord pobiera od ciebie pieniądze nielegalnie.

Polacy kombinatorzy zawsze sobie jakoś poradzą. Za kadencji mojej siostry i znajomych, skrzynki zostały szybko zdemontowane. Każdy mechanizm można przecież jakoś obejść.

Naprawy

W domu dzielonym wszystkie naprawy wykonywane są przez agencje lub landlorda. Nie ważne czy zapchał ci się kibel, roleta odpadła od okna, przecieka sufit czy popsuło się łóżko. Wszystko to jest naprawiane odgórnie. Nie zgłoszenie usterki wiąże się, z tym że przy wyprowadzce zostaniecie posądzeni o szkody a wasz depozyt nie zostanie oddany.

Z naprawami nie ma lekko. Każdy ma swoje zasady co do reakcji. U nas np. usterkę trzeba sprawdzić w ciągu 24 godzin. Naprawy, które nie są pierwszorzędne schodzą na dalszy plan.

Wbrew powszechnej opinii, lokator nie może sobie sam obniżyć czynszu tylko dlatego, że przez kilka dni nie miał czegoś naprawionego. Niektórych usterek nie da się zrobić w pięć minut. Na części do bojlerów bywa, że trzeba czekać. Tak samo jest z oknami, drzwiami czy np. elektrycznymi prysznicami. Obniżenie czynszu zależy tylko od Landlorda. Oczywiście można poprosić o zniżkę przez wzgląd na usterkę albo też się o nią wykłócić.

Można też nie płacić za czynsz, ale wtedy depozyt na pewno nie zostanie oddany po wyprowadzce, a lokator będziesz regularnie otrzymywał wiadomości i telefony, że zalega z płatnościami.

Każdy lokator powinien wiedzieć gdzie zadzwonić, by taką naprawę zgłosić. Oczywiście, jeśli zapcha ci się toaleta o 1:00 w nocy czy padnie ci ogrzewanie, uwierz mi nikt ci o tej godzinie nie przyjedzie.

Oglądanie

Zanim wynajmiesz pokój, umów się na oglądanie. Zapytaj kim są ludzie, którzy będą z tobą mieszać i czy sprawiają problemy. Sprawdź, czy będziesz dzielił łazienkę i czy wszystko działa jak należy. A jak już zdecydujesz się na wynajem, pamiętaj by wszystkie naprawy zostały zrobione, zanim się wprowadzisz.

Często przy umawianiu się na oglądanie, agent czy landlord zada ci pytanie, czy pracujesz. U nas np. nie pokazuje się pokojów ludziom, którzy nie pracują lub są na zasiłkach. Nie przyjmuje się też osób ze zwierzętami i z dziećmi, ponieważ dzieci nie mogą mieszkać w dzielonych domach.

Oczywiście zdarzają się wyjątki. Jedna z naszych lokatorek ma jakąś mini papugę, która się podobno nie odzywa i grzecznie siedzi w klatce.

Kto pyta nie błądzi.

Jeśli jesteś w Polsce i chcesz wyemigrować, daruj sobie takie historie. Anglik ci raczej z góry odmówi.

W moim przypadku już nie raz załatwiałam pokój osobie prosto z Polski. Jak masz pieniądze i nagraną pracę to wszystko można. Jeśli myślisz o wyjeździe, pisz.

angielska architektura
Skarby Londynu – zdjęcie zrobione w jednej z najbogatszych dzielnic Hampstead.

Referencje

Kolejna boląca kwestia to referencje. 80% ludzi nie dba o referencje i ogólnie ma je w głębokim poważaniu. Z reguły wymaga się referencji od poprzedniego Landlorda, a także zaświadczenia, że się pracuje. Można to zobaczyć na odcinku wypłaty (payslip), wyciągu z banku lub na kontrakcie z pracy. Niektóre agencje robią też CREDIT CHECK. W przypadku pokoju, takie sprawdzenie historii kredytowej przeszłaby prawdopodobnie jedna osoba na dziesięć. 80% rynku to emigranci, którzy na starcie nie posiadają nawet konta bankowego dlatego CREDIT CHECK nie ma najmniejszego sensu.

Jeśli ktoś ma referencje to wszystko jest pięknie i cudownie. Jeśli nie, możesz zostać odprawiony z kwitkiem. Z drugiej strony w dużej mierze zależy to od osoby, z którą to się załatwia. Ja przyjechałam do Anglii prosto z Polski i to bez pracy a mimo to landlord nie miał problemu z wynajęciem mi pokoju.

Ludzie wynajmujący pokoje to z reguły emigranci, którzy dopiero co przyjechali z Polski czy innych krajów. Oprócz tego są też Anglicy, którym w życiu ewidentnie nie wyszło, dorosłe dzieci i ewentualnie patologia na benefitach. Co porządniejszy Anglik, ma własny dom. Nie wszystkie agencje wynajmują takim pokoje. My nie. Bez żelaznych referencji w przypadku Anglików, nie ma zmiłuj. Za dużo z nimi problemów.

Polacy w Anglii wciąż mają nienaganną renomę. Z reguły zawsze płacą za czynsz i nie robią problemów. O wiele bardziej problemowi są Rumuni, a zdecydowanie najgorsi Anglicy. Wiem z doświadczenia.

Rodzaj Polaków przyjeżdżających ostatnio do Anglii przez tutejsze agencje pracy to w 80% banda debili, która wraca do domu już po tygodniu pracy. Na faktycznej emigracji zostaje dwóch z dziesięciu przyjezdnych. W 80% są to mężczyźni w wieku 18-35 lat.

Depozyt

Depozyt jest kwestią umowną i zależy od landlorda lub agenta, który działa w jego imieniu. Przy wynajmie pokoju jest to minimalnie £50 a maksymalnie może być nawet £200 lub więcej, chociaż standard to £100. Depozyt w Anglii nie może być przetrzymywany bezpośrednio przez Landlorda czy agencje, jeżeli podpisana umowa to assured shorthold tenancy. 

Depozyty zawsze są przetrzymywane przez zewnętrzną firmę do tego stworzoną. Gdy wasz depozyt zostanie wysłany do tzw. Deposit Scheme dostaniecie list oraz link aktywacyjny na skrzynkę mailową, by zarejestrować się na stronie i sprawdzić dane dotyczące wpłaconego depozytu.

Historie z depozytami są różne. Zdarza się, że ludzie popełniają błędy i np. na umowie widnieje, że depozyt został zapłacony, ale nigdy niewysłany do firmy, która depozyt przetrzymuje. W takim wypadku ktoś popełnił błąd. Jeżeli agencja czy landlord nie chce wam go oddać, ponieważ zapomniała go kiedyś wysłać, waszym dowodem wpłaty jest wasza umowa, na której zawarta jest kwota depozytu. Nie wyrzucajcie jej! Jeśli nie będziecie wystarczająco uparci, nie dostaniecie go z powrotem.

Depozyt lepiej sprawdzić jeszcze mieszkając w danym miejscu zamiast po wyprowadzce.
By ubiegać się o zwrot depozytu, trzeba spełnić warunki umowy, czyli np. u nas: dać 4 tygodnie wypowiedzenia na piśmie, mieć uregulowane wszystkie płatności, nie spowodować szkód w wynajmowanym pokoju i oddać klucze.

Umowa

Zanim podpiszecie jakąkolwiek umowę, przeczytajcie ją. Wiadomo, że nikt nie lubi czytać umów ale przez to potem są problemy. Przychodzą do mnie ludzie i mówią: Dlaczego niedostane mojego depozytu? – Bo wyprowadziłeś się z dnia na dzień bez wypowiedzenia. – Ale nikt mi o tym nie mówił — Masz to napisane w swojej umowie. Ludzie nie wiedzą ile płacą za depozyt, kto go przetrzymuje i jak się ubiegać o jego zwrot. Nie wiedzą, że na wyposażeniu są meble i nie mogą ich wymieniać lub zabierać ze sobą.

Podpisują na ślepo bo ktoś im wskazuje miejsce palcem. Jakby mogli, to by sprzedali swoje organy i nawet by nie wiedzieli.

W umowie musi być napisana kwota za czynsz, kwota depozytu, adres nieruchomości, okres rozpoczęcia umowy i zakończenia czy dane wasze i landlorda.

Często na umowach robi się błędy w datach. Niesprawdzanie dat jest podstawą do sądzenia, że mogliście nie zapłacić za jakieś kilka dni czynszu, dlatego ważne jest by je sprawdzić.

Pamiętaj też, że zawsze musisz otrzymać kopię umowy dla siebie, a także rachunek za płatność. Jeśli jest to przelew bankowy, potwierdzenie wykonania przelewu jest twoim rachunkiem. Jeśli płacisz gotówką, musisz dostać potwierdzenie wpłaty. Nie koniecznie jest to paragon fiskalny. W Anglii wystarczy jak ktoś ci wypisze potwierdzenie na kartce, z kwotą, datą, nazwą firmy i nazwą usługi w dwóch kopiach dla obu stron.

Oprócz umowy, wedle prawa musisz też dostać kopię EPC (Energy Perfomence Certificate), kopię Gas Certificate — certyfikat potwierdzający, że działa instalacja gazowa, informacje o tym, kto przetrzymuje depozyt i jak się o niego ubiegać oraz How to rent guide? Czyli przewodnik o tym, jak wynajmować nieruchomość w Anglii.

Zatem jak widzicie bardzo to wszystko proste ale wymaga myślenia. Wszystkie informacje, jakie otrzymujecie od agenta czy landlorda są tylko odgórnymi ustaleniami, które można zmieniać, jeśli się tylko zapyta. Niby nie można zwierząt ale mała papuga przejdzie. Depozyt czy czynsz za wysoki poproś o zniżkę. Coś ci się w pokoju popsuło, poproś o naprawę. Nie masz referencji, idź tam, gdzie ich nie wymagają. Wszystko jest kwestią do uzgodnienia, tylko nie wiele osób zdaje sobie sprawę, że negocjacje wchodzą w grę, a wchodzą uwierzcie mi. Obecnie rynek jest bardzo nasycony w ilość dostępnych pokoi, a ubogi w ilość zainteresowanych — Przynajmniej w mojej okolicy.

Jeśli trafiłeś tutaj ponieważ myślisz o przyjeździe do Anglii, napisz do mnie, chętnie pomogę.  

Więcej informacji o życiu w Anglii znajdziesz tutaj 🙂

W temacie domów: 10 RÓŻNIĆ MIĘDZY POLSKIM A ANGIELSKIM DOMEM