MORSKIE OKO I CZARNY STAW POD RYSAMI – SPOSTRZEŻENIA ZE SZLAKU

Czarny staw pod rysami

Niedawno, bo około 2 tygodni temu, razem z chłopakiem wybraliśmy się na tygodniowy wypoczynek do Zakopanego. Mimo że samo Zakopane, w ostatnich latach straciło na uroku, słynne i urokliwe Krupówki, to teraz ulica pełna znanych odzieżowych sieciówek, a jeśli chodzi o jedzenie, to więcej tam fast-foodów i jadła na wagę, niż prawdziwego góralskiego jedzenia. Ceny odpychają a obsługa nie do końca jest tak uprzejma jak powinna. 

Na szczęście, my nastawieni byliśmy zwłaszcza na piesze wycieczki po górach. Piękno, jakie stale kryje się w naszych Polskich Tatrach, jest momentami wręcz nie do opisania.

W góry wybraliśmy się samochodem, ze względu na nieograniczoną mobilność.

Na pierwszy ogień poszło Morsie Oko oraz Czarny Staw pod Rysami i to o nich właśnie będzie dzisiaj mowa.

Początek szlaku nad Morskie Oko, zaczyna się na parkingu w Palenicy Białczańskiej. Z racji tego że za bardzo nie zależało nam na porannym zrywie, maszerować z parkingu zaczęliśmy o godzinie 10, w piątek. Jak się okazało, było to trochę za późno. Jeżeli przyjeżdżacie samochodem, pomimo tego iż parking jest naprawdę duży, miejsca na samochody brakuje. Do parkingu wiedzie asfaltowa droga która ma około 1,5 km. Własnie ta droga, służy po dwóch stronach za parking. Dlatego czym później przyjedziecie, tym bardziej wydłużycie sobie swoją drogę nad Morskie Oko. Warto też dodać, że wjazd na parking wiążę się ze stałą opłatą, 20 zł za cały dzień. 

Pod samo wejście do Tatrzańskiego Parku, podjeżdżają też busy, które przywożą turystów ze wszystkich okolicznych miejscowości.

Oprócz opłaty za parking , jest też sama opłata wstępu do Parku. Bilet normalny – 5 zł , ulgowy – 2,5 zł

Na parkingu nie ma żadnego bankomatu i nie można też płacić kartą. Tak samo, w każdym przydrożnym schronisku. Dlatego nie popełniajcie naszego błędu. Gdyby nie 30 zł które akurat mieliśmy przy sobie, nawet nie udałoby nam się wejść. Bankomat znajduję się, dopiero w schronisku nad Morskim Okiem.

Przeprawa wzdłuż parkingu w Palenicy Białczańskiej
Przeprawa wzdłuż parkingu w Palenicy Białczańskiej

Sam szlak z Palenicy Białczańskiej nad Morskie Oko trwa, wedle tego co mówią znaki 2,20 h. Nam, całkiem szybkim tempem, zajęło to 3 h. Szlak to w całości asfaltowa droga. Są skróty przez las, które rzekomo skracają drogę o 15 minut. My niestety idąc nimi i tak szliśmy 3 h. 

Skróty
Skróty

Prawie nad samo Morskie Oko, można dostać się z parkingu bryczką.  Jeżeli dobrze słyszałam , przejazd kosztuje 50 zł w jedną stronę, za osobę a sam czas przejazdu trwa pół godziny. My osobiście, ze względu na żal do tych zwierząt, które tak jeżdżą góra – dół, postanowiliśmy całą to drogę przejść. 

img_3396

Po drodze jest kilka przystanków z przydrożnymi szaletami + oglądacie wodospad ( Wodogrzmoty Mickiewicza)

2016-10-14-19-50-50

Nad samym Morskim Okiem, jak wiadomo jest pięknie. Dla mnie to osobiście była nagroda, żeby po trzy-godzinnym marszu, zobaczyć ten widok, zwłaszcza że pogoda była piękna.  

Niestety, mimo tego iż to był już październik, ludzi jak i kolejek w schronisku, nie brakowało.

Wszyscy którzy planują dłuższy trekking, powinny rozważyć noclegi w schroniskach, jest to dobry czas na odpoczynek i ruszenie następnego dnia w dalszą drogę. Stronę schroniska znajdziesz tutaj . Ze względu na ogromne zainteresowanie,  rezerwacje robi się z bardzo dużym wyprzedzeniem.

Z Morskiego Oka można wybrać się min. na Czarny Staw pod Rysami, na Rysy, czy do Doliny Pięciu Stawów. Świetnym narzędziem do planowania trasy jest interaktywna mapa ze wszystkimi szlakami, w naszych polskich , słowackich czy czeskich górach. Znajdziecie ją na stronie mapa-turystyczna.pl

Po dotarciu nad Morskie Oko, szczerze mówiąc było mi mało. Może dlatego, że wśród wszystkich moich wcześniejszych wyjazdów, nigdy nie zaszłam dalej. Z tego względu postanowiliśmy, że pójdziemy jeszcze dalej, na Czarny Staw pod Rysami. Droga wiedzie dookoła Morskiego Oka i następnie, ostro pod górę, po kamiennym szlaku. Osoby bez kondycji, sporo się namęczą, natomiast widok z góry jest tego wart.

Dla mnie jak dotąd, był to najpiękniejszy widok w życiu. Morskie Oko widać w całości z góry a do tego Czarny Staw, naprawdę robi wrażenie, myślę że nawet większe niż samo Morskie Oko, które bądźmy szczerzy, zna już chyba każdy.

Wybierając się na Czarny Staw, trzeba pamiętać o tym że słońce nie zawsze tam świeci bo przechodzi za góry. Zależy to oczywiście od pory roku. Z doświadczenia zawsze lepiej iść wcześniej niż wszyscy, ponieważ nie ma tłumów i można delektować się widokami tylko dla siebie.

Samo zejście z Czarnego Stawu do Palenicy Białczańskiej trwało już jakieś 2,5 h, czyli o 1,5 h mniej, niż pod górę.

Polecam wszystkim którzy w górach nie byli i którzy lubią aktywnie spędzić czas. 

Podziwiam wszystkich którzy zdecydowali się na Morskie Oko iść z wózkami i małymi dziećmi, tych w trampkach i z torebkami, Panny Młode w białych sukniach, a także wszystkich w podeszłym wieku, którzy cieszą się lepszą kondycją, niż ja w wieku 21 lat. 🙂

Na sam koniec oczywiście zdjęcia. Ale pamiętajcie że one ukazują tylko w jakiś 50%, to co naprawdę możecie zobaczyć sami, dlatego o ile możecie, bierzcie plecak i jedzcie w góry. Bo warto! 

Zapraszam do śledzenia mojego Instagrama i fanpagea by być na bieżąco. 🙂

Morskie Oko
Morskie Oko
Morskie Oko
Morskie Oko
Gość na szlaku
Gość na szlaku

Morskie Oko 2016-10-01_19-43-17

W drodze na Czarny Staw
W drodze na Czarny Staw
Widok na Morskie Oko z Czarnego Stawu
Widok na Morskie Oko z Czarnego Stawu
Czarny Staw pod Rysami
Czarny Staw pod Rysami
Czarny Staw pod Rysami
Czarny Staw pod Rysami

2016-09-30_19-20-24

Droga w dół, z drugiej strony Morskiego Oka
Droga w dół, z drugiej strony Morskiego Oka

2016-10-01_19-34-07

Powiązane wpisy