7 NAJCZĘŚCIEJ UŻYWANYCH ZWROTÓW W JĘZYKU ANGIELSKIM

Bez zbędnego wstępu, oto one. Najczęściej używane zwroty w języku angielskim z jakimi spotka się każdy, po przyjeździe do Anglii.

1. Sorry

Na początku myślałam sobie: „O co im wszystkim chodzi?” Dlaczego za każdym razem muszą mnie przepraszać, przecież to ja na niego wpadłam, a nie on na mnie. Zwrot: „Sorry” to jedno z najczęściej używanych słów w języku angielskim. Kiedy przypadkiem wpadniesz na Anglika, możesz mieć pewność że za każdym razem powie „Sorry”, chcesz przejść „Sorry”, ktoś się ciebie o coś pyta słyszysz, „Sorry”, jeżeli jesteś kobietą, to dodatkowo usłyszysz „Sorry love”, jako miły zwrot grzecznościowy. I pomyśleć że w szkołach uczyli nas takiego zwrotu jak „Excuse me…” Teraz jak pomyślę że mam tak do kogoś powiedzieć to mam wrażenie jak bym zwracała się do najwyższego urzędu. Jak się okazuje niektórzy mówią „Excuse me”, w bankach czy w drogich sklepach. Przeciętny obywatel użyje najprostszego „Sorry…..”

2. Are you alright?

Jeżeli chodzi o moją wymowę języka angielskiego, to tę frazę opanowałam już chyba do perfekcji. Słyszę ją od każdej, powtarzam każdej napotkanej osoby,w pracy, z którą się witam lub mijam. No chyba ze to Polak, wtedy z daleka już wiem bo się tak ze mną nie wita. To może od początku. Anglicy kiedy się witają mówią: „Heya! Are you alright?” I to brzmi mniej więcej tak: „Heja, ar ju orajt?” I do tego mówią to bardzo szybko. Nim mnie ktoś minie, to czasami nawet nie zdążę odpowiedzieć, broń boże nawet się nie zatrzymuję bo to nie jest zagajenie do rozmowy, tylko coś w rodzaju: „Hej, w porządku?, Tak w porządku, a u ciebie?” to wszystko. Jako Polka stwierdzam że tego nie lubię, bo tak naprawdę nikt nie chce wiedzieć czy u mnie w porządku czy nie, a jedynie chce uniknąć niezręcznej ciszy, kiedy przechodzi obok, wtedy zamiast patrzeć się pod nogi albo w sufit to słyszę co słyszę. Swoją drogą w takiej niezręcznej ciszy mijam się w pracy z Polakami, których nie znam. Na korytarzu długości sto metrów, zawsze jest dużo do oglądania 😀 Dlatego mimo iż zwrot „Are you alright?” może wydawać wam się dziwny, spełnia bardzo ważną funkcję. Nie ma tu niezręcznych sytuacji czy spojrzeń. Nie myślcie sobie że zwrotu tego używamy jedynie w pracy, to jest coś co spotykam na porządku dziennym. Przy kasie , w sklepie, na poczcie, w parku gdy się z kimś mijam, wszędzie tam gdzie jestem zmuszona porozumieć się z drugim Anglikiem lub minąć się z nim w miejscu gdzie zazwyczaj nikogo innego nie ma.

3. „Cheers” zamiast „Thank you”.

„Cheers” kojarzyło mi się zawsze z toastem. Długo trwało moje zdziwienie że częściej słyszę „Cheers” które właśnie znaczy dziękuję, zamiast „Thank you”. To jak wyżej z „Sorry” i „Excuse me”. Zaczynasz czuć się niezręcznie, kiedy wszyscy mówią „Cheers, cheers” a ty „Thank you”. Po takich detalach poznaje się obcych 😀 I tu znowu warto dodać, że zwrot ten jest bardzo potoczny, w miejscach bardziej formalnych używamy języka który znamy ze szkolnej ławki.

4. „Mate”, „Dude”

Koleszko ,stary. W języku polskim już dawno nie słyszałam takich określeń jak, „Hej stary!” mówiąc do kolegi. Tutaj mężczyźni i chyba tylko mężczyźni się tak do siebie zwracają. „Cheers mate!”, „Heya mate!” „Ooohh dude!” , „Are you alraight mate?”, „Sorry mate!” Zdecydowanie za dużo tego w ich słowniku.

5. „Heya!” (ha/eja!)

Żadne tam „Hello, good morning, good afternoon czy good evening”, uniwersalnie jak powiesz na powitanie „Heyah!” to będziesz jak to mówią w Polsce: swój chłop. Czasami o 5 rano w recepcji w pracy przywitają cię „Mornig!” i to bez good, ponieważ z tego co wiem, to oni wolą sobie życie raczej upraszczać. Na nocnej zmianie też możesz usłyszeć „Evenig!” i z tego co zauważyłam to mówimy tu raczej o skrajnie rannych lub wieczornych godzinach. Warto dodać w jakim jesteś miejscu. Jeżeli wchodzisz do drogiego sklepu z markowymi ciuchami do którego nikt nie wchodzi to wtedy wszystko jest poprawne. „Good mornig, good evenig”. W urzędzie „Hello” jako takie dzień dobry. A :Heya!” to już cała reszta, nieoficjalnych sytuacji.

6. „See you later!”

Schemat się powtarza. Jak wyżej. „Bay!” to mi tu nikt jeszcze nie powiedział, „See you soon” też nie. po prostu: „See you later!”
Wystarczy że znasz ten jeden zwrot. Każdy Anglik się z tobą pożegna, nawet jak cię nie zna. Przytoczę ci sytuacje. W kolejce do skanera na którym trzeba się odbić żeby wyjść z pracy stoi dziesięciu Anglików którzy się nie znają. Każdy powie „See you later!”. Postawmy w tej samej sytuacji Polaków. I mamy względną ciszę. Niestety to kwestia dorastania w innej kulturze.

7. ,,Fuck!”

Ostatnie zostawiłam na koniec. Przyznam ze Anglicy potrafią być naprawdę bardzo kreatywni jeżeli chodzi o użycie tego słowo. Czasami mam wrażenie ze jest to jedyne przekleństwo które występuje w ich słowniku. może to co zacytuje poniżej będzie lekkim wyolbrzymieniem, ale tylko lekkim, bo sama byłam świadkiem że tak potrafią:

,,Fuck, man, it is so fucking fucked up that my fucking fucked up motherfucking fuckhead neighbors are so fucking rude that they fucking fuck so fucking loud and so fucking late into the fucking night that my fucking dog barks like a fucked up rowdy fuck, and now I’m fucking fucked because I can’t get enough fucking sleep, causing me to fuck myself on my fucking job performance, which fucking really fucking sucks.”

Żeby nie było że tylko słowo „fuck” im w głowie, często używają też zwrotu: „You are fucking bastard!” 🙂

Kochajmy nasz język polski! jest taki bogaty.

Jeżeli znasz inne, najczęściej używane zwroty w języku angielskim,  zapraszam do komentowania 🙂

Ze względu na różnorodność językową w Wielkiej Brytanii, wybrane przeze mnie zwroty pochodzą z hrabstwa South Yorkshire w Anglii. Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o języku zapraszam do zakładki języki lub jeszcze bardziej lubianej Życie w Anglii.

Mój Instagramie i FB.

Enjoy!