T0P 10 – NAJPIĘKNIEJSZE MIEJSCA W PARKU NARODOWYM PEAK DISTRICT

peak district

Peak District — pierwszy, a zarazem najstarszy założony w 1951 r. park narodowy w Wielkiej Brytanii. W jego granicach leży 6 różnych hrabstw. W każdym z nich znajdzie się coś wartego zobaczenia. Przez ostatnie 4 lata, park ten był częstym wyborem podczas moich lokalnych podróży, odwiedzałam go o możliwe każdej porze poru z wyjątkiem zimy. Jeszcze nie jestem przygotowana na zimowe wyjście w góry. Byłam w nim wiele razy i jeszcze mi się nie znudził. Zawsze zachwyca, poprawia nastrój i napawa optymizmem.

Przed wami zestawienie dziesięciu propozycji na jedno lub kilkudniowe wypady.

1. Bamford Edge

Pierwsze odwiedzone miejsce w Peak District, które otworzyło mi oczy na tutejszą przyrodę. Do Bamford najlepiej wybrać się samochodem lub pociągiem, wysiadając na stacji Bamford. Koniecznie trzeba wejść na szczyt Bamford Edge, z którego widać cały zbiornik wodny w rezerwacie Lady Bower. Relacja z tego miejsca została już napisana, dlatego po więcej informacji zapraszam tutaj.

Peak District Bamford Edge
Bamford Edge

2. Castleton

Zdecydowanie jedno z najbardziej zielonych miejsc jakie w życiu widziałam. Castleton odwiedziłam dwa razy. Raz było pięknie, słonecznie, gorąco i soczyście zielono a za drugim razem niesamowicie pechowo, wietrznie i deszczowo. Czasami wszechświat jest dobrym doradcą. Jak wszystko idzie nie po twojej myśli to lepiej zawrócić z drogi.

W Castleton można śmiało zostać 2 – 3 dni ze względu na ilość atrakcji w okolicy. Jest tam kilka jaskiń — odradzam Speedwell Cavern. Ze wszystkich możliwych ta jest najgorsza. Polecam oberwany szczyt Mam Tor, oszałamiającą dolinę Cave Dale, spacer po Castleton a jako wisienkę na torcie przejażdżkę drogą Winnats Pass. Widoki to coś niesamowitego. Więcej szczegółów znajdziecie tutaj. Nie ma co się powtarzać.

Cave Dale
Winnats Road
Winnats Road

3. Mam Tor

Szczyt Mam Tor można dołożyć do poprzedniego punktu albo potraktować jako oddzielną wycieczkę, tak jak my zresztą zrobiliśmy.

Wejść na szczyt jest kilka. Można zacząć w Edale, Upper Booth, czy na drodze Winnats Pass. Jak zwykle polecam aplikacje Komoot z oznakowanymi szlakami. W 80% działa. W pozostałych 20% wyprowadza w pole 😀

Mam Tor Peak District
Na szczycie Mam Tor w Peak District
Mam Tor Peak District
Mam Tor
Widok z Mam Tor
Widok z Mam Tor

4. Kinder Scout

Najwyższy, liczący 636 m n.p.m szczyt w Peak District. Zdecydowanie TOPOWE miejsce do zobaczenia w tym Parku. Byłam dwa razy. Najlepiej wygląda w sierpniu, kiedy kwitną wrzosy. Jeśli mogę wam coś poradzić to bez względu na wszystko włóżcie dobre buty i przeciwdeszczowe kurtki. Pod żadnym pozorem nie idzie na skróty! To się zawsze kończy przypałem. Cała relacja tutaj.

Droga na skróty z Kinder Scout

5.Dolina Dovdale

Ulokowana na szarym końcu Peak District. Może nie powinnam tego mówić, ale to miejsce mnie raczej rozczarowało. Na mojej liście było przez bardzo długi czas. Kiedy już w końcu miałam okazje tam pojechać, pogoda pomimo upalnego lata akurat tego dnia w ogóle nie dopisała a do tego nogi odmawiały posłuszeństwa. Jeśli nie lubicie wracać tą samą drogą a przyjechaliście samochodem to czeka was bardzo długa, okrężna droga. Łącznie pokonaliśmy 13,5 km pieszo. Może gdyby pogoda była inna, inne byłyby moje wrażenia.

Więcej zdjęć tutaj.

dovedale peak district
Jaskinie na szlaku w Dove Dale
dovedale
Stepping Stones – Kamieni umożliwiające przejście przez rzekę

6.Buxton

Zdecydowanie najdalej położone miejsce od mojego miejsca zamieszkania. Do Buxton wybraliśmy się stosunkowo niedawno, podczas pięknego, gorącego, angielskiego lata. Dobrze, że nie planowaliśmy zbyt długiego szlaku, bo pewnie byśmy się tam usmażyli.

Buxton, które przypisało sobie miano miasta uzdrowiskowego, ma też swoją ciemną stronę — toksyczny zbiornik wodny Blue Lagoon. Laguna ulokowana jest na terenie dawnej kopalni wapnia. Woda która znajduje się w zbiorniku, mimo swojego błękitnego koloru jest skażona. Znajdują się tam wraki samochodów, szczątki zwierząt, ekskrementy i śmieci. PH wody to 11.3 prawie takie samo jak amoniaku czy wybielacza. Kąpiel jest zabroniona. Może odbarwić skórę i ogólnie zaszkodzić.

Kilka lat temu, by zniechęcić ludzi do kąpieli, do wody wsypano czarny barwnik. Niestety przez wzgląd na znajdujący się tam wapień, woda wróciła do pierwotnego koloru. Kiedy byliśmy tam w tegoroczne lato, ponownie je zafarbowano. Bez względu na kolor i tak robi wrażenie, ponieważ wygląda na krystalicznie czyste.

Oprócz oglądania Blue Lagoon, warto wybrać się do parku linowego, GO APE, który znajduje się na drzewach. Zawieszone na nich platformy sięgają nawet 9 metrów. Świetne miejsce, by walczyć z lękiem wysokości, a także by podnieć sobie poziom adrenaliny. Wejście to koszt 33 funtów za osobę. Czas przejścia około 2,5 godziny. Zdecydowanie nie ma nudy.

Blue Lagoon
Blue Lagoon
Blue Lagoon
Blue Lagoon
Blue Lagoon
Blue Lagoon
Harpur Hill - w drodze do Blue Lagoon
Harpur Hill – w drodze do Blue Lagoon
Go Ape w Buxton
Go Ape w Buxton
Go Ape w Buxton
Go Ape w Buxton

7. Grindleford

Jeden z najprzyjemniejszych jesiennych wypadów ostatnich kilku lat. Piękna pogoda, piękne kolory, cudowne widoki. Spontaniczny wyjazd do Peaka, który okazał się strzałem w dziesiątkę. Nie będę się specjalnie rozpisywać, ponieważ cała relacja jest tutaj.

Curbar Edge
Curbar Edge

8. Langsett i Underbank Reservoir

Już może nie koniecznie topowe miejsca w Peak District, ale wciąż idealne na niedzielny spacer.

Ulokowane na wschodnim skraju parku, dwa zbiorniki wodne. W obu przypadkach obejście zbiornika zajmuje około półtorej godziny. Osobiście chyba wole Underbank. Byłam dwa razy, z czego raz szłam tam dobre 10 km przez lokalne ścieżki, wzdłuż rzeki Don. Wędrówki ukrytymi szlakami to moje ulubione zajęcie.

Widok na Stockbridge - w drodze do Underbank Resorvoir
Widok na Stockbridge – w drodze do Underbank Resorvoir
Underbank Resorvoir
Underbank Resorvoir
Langsett Reservoir
Langsett Reservoir

9. Chatsworth House

Na przedostatnim miejscu, jednym z najświeższych które odwiedziłam jest dom rodziny Cavendishów w Chatsworth. Na mojej liście od bardzo, bardzo dawna. Ulokowany w środkowej części parku, ogromny dom z jeszcze większymi ogrodami. Nie ukrywam, że wszechobecny tego dnia gorąc i rażące słońce, odebrało mi chęci do eksploracji tamtego dnia. Trochę żałuje, bo bardzo się nastawiałam a przez panującą pogodę myślałam, by jak najszybciej wrócić do domu. Wysokie temperatury negatywnie odbijają się na moim eksplorowaniu otoczenia. Mimo braku entuzjazmu, zdecydowanie wszystkim polecam. 

Miejsce warte zobaczenia. W pałacowych sklepach można kupić prawdziwe lokalne perełki.

To tam kręcono film The Duchess (Księżna) z Keira Knightley w roli głównej. Dla fanów angielskich filmów kostiumowych to miejsce będzie warte swojej ceny. Odwiedzajcie główną stronę Chatsworh ponieważ regularnie organizowane są tam różnego rodzaju eventy na które warto się wybrać.

Moim ulubionym miejscem jest długa fontanna która wygląda jak schody. W gorący dzień można zdjąć buty i iść boso na sam szczyt. Kiedyś to projektowali z rozmachem.

Chatsworrth House
Chatsworrth House
Chatsworrth House
Chatsworrth House
Chatsworrth House - ogrody
Chatsworrth House – ogrody
Chatsworrth House - ogrody
Chatsworrth House – ogrody
Chatsworrth House - wspomniana wyżej fontanna
Chatsworrth House – wspomniana wyżej fontanna
Chatsworrth House
Chatsworrth House

10. Crowden

Ostatnie i zarazem najbardziej dzikie i niezbadane miejsce. Szczyt Crowden. Widoki zapierają dech w piersiach. Na Crowden wybrałam się z początku sierpnia gdzie dzielnie towarzyszył mi pies. Jego zadowolenie nie miało końca aż do momentu w którym musiałam zdjąć buty i iść na boso po błocie razem z nim na rękach.

To jest błąd który regularnie popełniam. Zawsze źle przygotuje się do warunków pogodowych. Wiało a do tego ścieżka była mokra. Zamiast zawrócić, brnęłam dalej w nadziei, że obejdę dolinę. Rzeka wydawała się oddalać wraz ze wzrostem wysokości. Widoki nieziemskie. Niestety sama ścieżka w pewnym momencie się skończyła. By nie wracać tą samą drogą zaczęłam iść do innego szlaku zakryta po kolana w wysokiej trawie i z psem na rękach. Delektowałam się przepięknym widokiem w oddali i sylwetką prawdopodobnie kobiety w białym długim płaszczu na tle dramatycznego nieba i gór. Już dawno mnie tak nie przewiało, jak wtedy. Czułam się całkowicie oderwana od rzeczywistości. Nawet internet odmówił posłuszeństwa. Byłam tylko ja, pies i natura.

Dobre buty na nogi, kurta przeciwwiatrowa i można ruszać.

crowden
W drodze na Crowden z moim dzielnym towarzyszem

crowden crowden crowden

Każdy znajdzie coś dla ciebie. Są zapierające dech widoki, jeziora, piękne wsie, niezbadane jaskinie, pałace, ogrody, skażone laguny i nieco dreszczyku emocji. Polecam wam wszystkie odwiedzić. Ja w tym czasie skupie się na odkrywaniu kolejnych miejsc.

Takim oto sposobem zamykamy naszą dziesiątkę. 4 lata eksploracji Peak District skompresowane w potencjalnych 10 dniach podróży, chociaż ja bym rozłożyła na 14-15 by lepiej się wszystkim delektować.

Jeśli ktoś myśli o przyjeździe w te rejony to chętnie poradzę a może nawet i co nieco pokaże!

Po więcej podróżniczych inspiracji po Anglii zapraszam tutaj.