ŻYCIE LUDZI BEZDOMNYCH: NIEUDANY WYTWÓR SYSTEMU

Każdy system ma swoje wady i żaden nie jest i nigdy nie był idealny. Jedni z nas, są w stanie się do niego dostosować, a inni nie. Niekiedy jest to wina nas samych, domu, w którym się wychowaliśmy, a jeszcze indziej samego systemu.

Czytaj dalej ŻYCIE LUDZI BEZDOMNYCH: NIEUDANY WYTWÓR SYSTEMU

ŻYCIE BEZDOMNYCH: JAK KOŃCZĄ LUDZIE BĘDĄCY W TOKSYCZNYCH ZWIĄZKACH?

Schronisko dla bezdomnych to taka diabelska kraina, w której nie ma miejsca na tzw. Happy End. Trochę jak w poczekalni. Twoje życie staje pod znakiem zapytania i tylko od twoich decyzji zależy, co się dalej w nim wydarzy. W większości przypadków, historie bohaterów naszego schroniska, z czasem kończą się źle ponieważ ludzkie umysły z reguły są zbyt oporne, by walczyć o lepsze jutro. Jutro, z reguły jest dla nich tylko gorsze.
Czytaj dalej ŻYCIE BEZDOMNYCH: JAK KOŃCZĄ LUDZIE BĘDĄCY W TOKSYCZNYCH ZWIĄZKACH?

ŻYCIE BEZDOMNYCH: BRUDNY HARRY I PASOŻYTY

Daruję sobie dzisiaj wstęp, bo nie nie mam na niego żadnego pomysłu. Przejdźmy zatem do konkretów, a co za tym idzie do sylwetki Harry’ego, którego imię zmyśliłam na potrzeby tekstu. Harry okaże się dosłownie brudny, z kolei pasożyty dosłownie będą pasożytować, ale o tym za chwilę. Zapraszam was na kolejny tekst z serii: Życie bezdomnych.
Czytaj dalej ŻYCIE BEZDOMNYCH: BRUDNY HARRY I PASOŻYTY

ŻYCIE BEZDOMNYCH: NIE ISTNIEJE SYTUACJA, Z KTÓREJ KAŻDY BĘDZIE ZADOWOLONY

Czterech mężczyzn, cztery różne charaktery i cztery różne historie.

Hostel czy schronisko dla bezdomnych, to nie pięciogwiazdkowy hotel, w którym masz prawo wymagać komfortu i luksusu, ponieważ za niego płacisz.
Czytaj dalej ŻYCIE BEZDOMNYCH: NIE ISTNIEJE SYTUACJA, Z KTÓREJ KAŻDY BĘDZIE ZADOWOLONY

JAK WYGLĄDA MOJA PRACA Z BEZDOMNYMI W ANGLII?

Po moim styczniowym powrocie z Hiszpanii zaczęłam szukać nowej pracy. Nie obyło się bez narzekania i płaczu na to, że przecież nie ma takiej pracy, z której byłabym zadowolona. Zainspirowana hostelami, w których spałam, postanowiłam, że może warto by spróbować znaleźć pracę w takim miejscu. Codziennie nowi ludzie więc teoretycznie nie ma nudy. Niestety w Anglii tak jak i prawdopodobnie w innych krajach, jedyną formą pracy w hostelu jest głównie wolontariat, który w mojej sytuacji mnie kompletnie nie interesował. Takim oto sposobem trafiłam do hostelu dla bezdomnych, w którym też poznaje ludzi, nie nudzę się i nawet mi za to płacą.

Czytaj dalej JAK WYGLĄDA MOJA PRACA Z BEZDOMNYMI W ANGLII?