TRANS PENNINE TRAIL: Odcinek Worsbrough Reservoir – Penistone

trans pennine trail

Trans Pennine Trail to szlak otworzony w 2001 r. z inicjatywy miasta Barnsley. Inwestycja wyniosła £60 milionów. Szlak bierze swój początek na zachodnim wybrzeżu w mieście Southport, następnie wiedzie przez Park Narodowy Peak District, Barnsley, Hull i kończy się w mieście Hornsea na wschodnim wybrzeżu. Łączna długość szlaku to 346 km. Istnieją też odcinki poboczne, które możecie sprawdzić sobie na mapie.

Szlak można pokonać pieszo, na rowerze, konno czy na wózku. Nie wszystkie odcinki są łatwo dostępne dla każdego, dlatego przed rozpoczęciem szlaku warto to sprawdzić, choćby na stronie internetowej. By zobaczyć mapę szlaku, wystarczy kliknąć w zachodnią, centralną lub wschodnią mapę, dostępną online.

Myślę, że w kwestii informacji ogólnych, to by było na tyle. Dzisiaj chciałabym wam pokazać zdjęcia ze szlaku na odcinku Worsbrough Reservoir – Penistone, co łącznie daje 7,6 mili (12,2 km)

trans pennine trail worsbrough reservoir penistoneZwiedzanie na raty.

Zacznijmy od tego, że odcinek ten pokonałam dwa razy, z czego za pierwszym razem połowę tego, przeszłam pieszo, z kolei kilka dni później, cały odcinek przejechaliśmy razem z chłopakiem na rowerach.

Zwiedzanie: pieszo czy rowerem?

Jednogłośnie stwierdzam, że pieszo zwiedza się o wiele lepiej. Człowiek zwraca uwagę na więcej szczegółów. Może do woli rozglądać się na boki, a jak trzeba, to zejść na chwilę ze szlaku i zajrzeć w poboczne ścieżki.Na rowerach już tak uważnie nie było i z pewnością kolejny odcinek doświadczylibyśmy o wiele bardziej, gdyby nie rowery.

Z tymi rowerami to jest tak, że w pewnym momencie mnie olśniło i zaczęłam się zastanawiać, dlaczego właściwie nie zwiedzamy okolicy na rowerach? No cóż, odpowiedź była prosta: Bo nie mamy rowerów! 😀

Trzeba natomiast pamiętać, że istnieje coś takiego jak choćby rower miejski. W mieście Barnsley jest to Bike&Go. Zdecydowaliśmy, że w sumie czemu nie? Przecież można taki rower wypożyczyć. Jak się okazało, rowery te stoją sobie dość bezwiednie i nikt się nimi cały rok nie interesuje. Są na tyle zapomniane, że musieliśmy pokazywać pracownikom pracującym na dworcu kolejowym w punkcie sprzedaży biletów, jak powinni nam je wypożyczyć, ponieważ na stronie internetowej była pełna instrukcja 😀

Brudne, ale w pełni sprawne. Oczywiście pomimo szerokiego szlaku, nie wzięliśmy pod uwagę faktu, że droga bywa kamienista, a co za tym idzie rowerem miejskim dość ciężka do pokonania. Rowerzyści, którzy nas mijali, na tych swoich wypasionych rowerach, musieli mieć z nas niezłą pompę. Do tego doszedł fakt, iż na niektórych odcinkach jest całkiem pod górkę i rowery trzeba było pchać. Minęły 4 dni, a ja dalej czuję jak mnie boli tyłek od jazdy. W tamtym momencie przypomniałam sobie czemu właściwe nie mam roweru. 😀

Aplikacja Komoot

Jeżeli ktoś chciałby dość szczegółowo sprawdzić jak wygląda szlak, warto np. zainstalować sobie aplikacje Komoot na Androida, która planuje trasę z możliwością dodania punktów pośrednich, a także pokazuje ile km przyjdzie nam podejść pod górkę czy jaki jest rodzaj nawierzchni na całym odcinku, podany w km.

Aplikacja Geocaching

Dla tych, którzy pragną sobie nieco urozmaić zwiedzanie, polecam także aplikację Geocaching. Odkryłam ją dzięki @_run_foxy_run_ i jestem jej za to szalenie wdzięczna. Aplikacja to świetna forma zabawy terenowej. Głównie chodzi o to, że w różnych częściach świata, są pochowane skrytki ze skarbami. Na mapie online, są zaznaczone lokalizację poszczególnych skrytek. Twoim głównym zadaniem jest ich znalezienie. W środku z reguły znajdują się listy z podpisami i datami osób, które znalazły je przed wami. Skrytkę zawsze należy odłożyć na miejsce. Nam na samym szlaku nie udało się znaleźć żadnej, ale w innych lokalizacjach owszem. Skrytkę można zaznaczyć np. jako znalezioną i opisać krótko swoją historię. Zdobyta skrytka pojawi się na waszej mapie w formie uśmiechniętej buźki. Świetna zabawa, która pozwala na kolekcjonowanie uśmiechów na mapie. 🙂

Co warto zobaczyć na tym odcinku?

Oprócz ogólnych widoków, które zaraz zobaczycie na zdjęciach, z kluczowych atrakcji polecam m.in. Rezerwat przyrody Worsbrough, o którym pisałam tutaj, a także Wigfield Farm ze zwierzętami, miejscowość Oxspring z uroczą rzeką, w której można się śmiało wykapać oraz najbardziej okazały Penistone Viaduct, którego zdjęcia niestety nie mam, bo było dość późno i nie udało mi się go zobaczyć w pełnej okazałości. Z pewnością jeszcze tam wrócę i zaktualizuje o jego zdjęcia.

Szlak polecam każdemu! Świetny pomysł na spędzenie dnia. Dla osób podróżujących z Barnsley, można podjechać autobusem do Worsborough, a następnie wrócić pociągiem z Penistone lub z Silkstone, gdyby ktoś chciał przejść tylko połowę.

Na koniec zdjęcia, czyli to, co każdy lubi najbardziej. Po więcej podróżniczych inspiracji zapraszam tutaj, a także zachęcam do śledzenia mnie na FB czy Instagramie.

Ps. Jakby ktoś miał ochotę, można też obejrzeć mój krótki wywód na YT.

trans pennine trail worsbrough penistonetrans pennine trail worsbrough penistonetrans pennine trail worsbrough penistonetrans pennine trail worsbrough penistonetrans pennine trail worsbrough penistone

trans pennine trail worsbrough penistone
Wściekłe gęsi, dobrze że stały na wysokim murze bo inaczej był uciekała
trans pennine trail worsbrough penistone
Klimatyczny dom w Silkstone

trans pennine trail worsbrough penistonetrans pennine trail worsbrough penistonetrans pennine trail worsbrough penistonetrans pennine trail worsbrough penistonetrans pennine trail worsbrough penistone

trans pennine trail worsbrough penistone
Świetna miejscówka na postój w Oxpring
trans pennine trail worsbrough penistone
Wspomniana wcześniej rzeka w Oxpring

trans pennine trail worsbrough penistone

Wikefield Farm
Wikefild Farm

trans pennine trail worsbrough penistone

Powiązane wpisy