sprzatanie w hmo
KATEGORIE,  NIERUCHOMOŚCI W ANGLII

CZY USŁUGI SPRZĄTAJĄCE W HMO MAJĄ SENS?

Sprzątanie przez firmę sprzątającą lub indywidualne osoby w HMO (House of Multiply Occupation), budzi wiele kontrowersji zarówno wśród lokatorów, jak i landlordów, chociaż ci w większości nie za bardzo mają pojęcie jak prezentuje się jakość sprzątania, póki nie odwiedzą swojej nieruchomości. Wielu landlordów korzystających z usług agencji wynajmu, powiedziałabym, że jakieś 90%, decyduje się na dodatkową opłatę, jaką jest sprzątanie. W mojej opinii jest to strata pieniędzy, zwłaszcza jeżeli agencja nie ma za bardzo czasu na dopilnowanie pracy osób sprzątających.

Cały czas wychodzę z założenia, że prawdopodobnie nigdy nie otrzymasz wysokiej jakości usługi, jeżeli twój dom prowadzony jest przez agencję a do tego sprzątaczki pracują dla firmy a nie jako osoby indywidualne. Nie mówię tego z braku szacunku do agencji, a raczej z samego faktu, że im więcej nieruchomości pod management ma agencja tym więcej problemów i mniej czasu. Przy niewystarczającej ilości pracowników co praktycznie zawsze jest problemem, koniec końców agent jak bardzo by się nie starał, nie jest w stanie poświęcić twojej nieruchomości 100% uwagi, jeżeli zarządcą jeszcze 40-stoma innymi HMO.

Wracając do tematu sprzątania, nie wszystkie domy potrzebują usług sprzątających. W ostateczności wszystko sprowadza się do tego, jakich lokatorów masz w swojej nieruchomości i w jakim standardzie się ona prezentuje. Im gorszy standard domu czy im starsza i bardziej zaniedbana nieruchomość tym zaczyna przyciągać ludzi, którym z reguły nie zależy na utrzymaniu porządku. Z drugiej strony im lepszy standard tym ludziom bardziej się chce o dom dbać. Zadbane domy, przyciągają zadbanych ludzi i na odwrót.

Usługi sprzątające są dostosowane do potrzeb, wymagań landlorda czy do odgórnie narzuconych propozycji przez agencję. Dla przykładu w agencji, w której pracuje, sprzątanie domu dzielonego (jego przestrzeni wspólnej, nie mówimy tu o sprzątaniu pokoi) odbywa się raz na dwa tygodnie lub raz na miesiąc, jeżeli landlord uważa, że w jego domu nie jest to wymagane tak często. Każde jednorazowe sprzątanie sprowadza się do 1 godziny. Dlaczego tylko godziny? No cóż, ktoś musi za to płacić.

SPRAWDŹ TEŻ –> JAK ZOSTAŁAM AGENTEM WYNAJMU (LETTING AGENT) W ANGLII?

Ile możesz posprzątać w godzinę?

Nie ma co się oszukiwać, godzina na sprzątanie to bardzo mało. Jeżeli mówimy o dużym HMO , ponad pół godziny zajmie ci samo odkurzanie, do tego może zmycie podłogi w kuchni i umycie jakieś dzielonej łazienki tak na szybko. A gdzie listwy przypodłogowe? Drzwi? Blaty w kuchni? Fronty szafek? Puste szafki po lokatorach? Lodówka? Płytki w kuchni? Kuchenka? Piekarnik? Extra łazienki? Poręcz? Okna? Nie ma na to czasu. Możesz sobie zatem wyobrazić, że jest to bardzo powierzchowne sprzątanie. W domach, w których lokatorzy po sobie nie sprzątają, nie robi to tak naprawdę żadnej różnicy czy ktoś przyjdzie raz na dwa tygodnie i umyje łazienkę, w której kąpie się 4 osoby codziennie przez 14 dni, czy w ogóle jej nie umyje, jeżeli sami lokatorzy i tak nie sprzątają. Częstotliwość użytkowania przestrzeni wspólnej powinno liczyć się razy ilość pokoi w porównaniu do BTL. Wyobraź sobie, że nie sprzątasz swojej kuchni przez tydzień, kiedy użytkuje jej np. 5 dorosłych. Ja po jednym po południu porządnego gotowania sprzątam przez następną godzinę. Domy stare i zaniedbane mają tak duży problem z brudem, że nie dziwie się, gdy przychodzi ktoś schludnie ubrany na oglądanie i odwraca się na pięcie. Oprócz wyżej wymienionych, czasami dochodzą takie rzeczy jak upranie zasłon przy sprzątaniu pokoi czy protektorów na materace albo dywaników do łazienki. Czy naprawę myślisz że ktoś się tym zajmuje, jeżeli samo pranie trwa więcej niż godzinę? Możecie sobie wyobrazić jak wyglądają zasłony nieprane przez ostatnie 5 lat odkąd agencja przejęła management. Niestety nawet sama agencja nie bierze pod uwagę faktu że jest to coś co powinno się robić by utrzymać dom w czystości.

Dlaczego tylko godzina?

Jak nie wiesz o co chodzi to chodzi o pieniądze. Zawsze wszystko się do tego sprowadza. Jeżeli sprzątaczki dostają przykładowe £10 za godzinne sprzątanie, agencja do tego doliczy np. kolejne £5+VAT, żeby coś na tym zarobić. Landlord płaci wtedy £18 za godzinę sprzątania. Jeżeli takie sprzątania w miesiącu są dwa, landlord ponosi koszt £36 za 2 godziny pracy sprzątaczek. £36 miesięcznie to naprawdę dla wielu landlordów dużo, zwłaszcza że w teorii sprzątanie należy do lokatorów.

Jak sam widzisz trochę nie ma co wymagać od sprzątaczek żeby robiły to wszystko co wyżej wymieniłam jeżeli mają jedynie godzinę na sprzątnięcie.

SPRAWDŹ TEŻ –> CZYM ZAJMUJE SIĘ AGENT WYNAJMU (LETTING AGENT) W ANGLII?

Problemy

Niestety mimo że sprzątaczki powinny zrobić wszystko by w tę godzinę sprzątnąć jak najwięcej to wiele razy spotkałam się z negatywnymi opiniami że sprzątaczki zamiast sprzątać to tylko udają że sprzątają. Dla przykładu kiedyś dostaliśmy skargę że sprzątaczki włączyły odkurzać po czym siedziały na kanapie i piły kawę albo cały czas rozmawiały i tylko zabierały się do sprzątania jak lokator ich nakrył albo że sprzątając używają tej samej brudnej szmaty do blatów co potem do ubikacji. Wiele historii już na ich temat słyszałam. Bywało tak, że lokatorzy byli tak bardzo zbulwersowani jakością sprzątania że jasno mówili, żeby lepiej ich do domu nie wpuszczać, bo oni sobie świetnie dają radę i jak widzą te ich sprzątanie to z tego więcej bałaganu i smrodu niż czystości.

Niestety nie wszyscy lokatorzy tak dobrze radzą sobie z tą kwestią i w niektórych domach nieuniknione jest, by sprzątaczek nie wysyłać. Z domów tych też nikt nie dzwoni i się nie skarży, bo jak ktoś sam po sobie nie sprząta to co mu zależy.

Brak komunikacji

Wiele razy spotkaliśmy się też z totalnym brakiem komunikacji ze strony sprzątaczek zwłaszcza tych pracujących dla firmy. Zero kontaktu z firmą oraz samymi osobami sprzątającymi nawet przez tydzień czy dwa.

Bywało że firma chargowała za sprzątanie, fizycznie nie chodząc do domów. Mamy system, w którym powinny one nagrywać inspekcję, którą następnie możemy zobaczyć w systemie. Wiadomo że wymówką do nienagrania takiej inspekcji było np. zwalenie winy na urządzenie, ale nie zawsze to było powodem. Ciężko oczekiwać by sprzątaczki weszły do domu i sprzątnęły, jeżeli zostały zmienione zamki lub kody do sejfów przed domami, do których miały dostęp. Jeżeli np. przez 4 tygodnie nie zadały sobie trudu, by zapytać o klucz lub kod do sejfu to znak że ich w domu nie było, zwłaszcza jeśli nikt z lokatorów ich nie wpuścił.

Sprzątaczki w naszym przypadku są zobowiązane do zgłaszania wszelkich braków w domach takich jak brak odkurzacza, mopa, czy wszelkie inne problemy lub naprawy. Powinny też dawać znać, gdyby dokładniejsze sprzątanie było wymagane, bo np. okna nie były myte w ciągu ostatniego roku czy drzwi do kuchni zrobiły się z białych czarne. Ponieważ większość z tych osób wykonuje jedynie polecenia swoich przełożonych nie czują się oni w żaden sposób zobligowani by o takich rzeczach informować. Nie ich dom, nie ich problem, nie ich firma , nie ich potencjalny zysk.

Dalej też nie rozumiem jak można powiedzieć że się nie sprzątnęło w domu bo nie było odkurzacza skoro sprzątaczki są wyposażone we własny sprzęt do sprzątania? Niestety przez nadmiar pracy nawet ja nie mam czasu się nad tym roztrząsać tak jakbym go miała gdybym zajmowała się mniejszą ilością domów.

Zatem co robić? Czy istnieje złoty środek?

Myślę że istnieje, ale wymaga on nieco uwagi.

Po pierwsze, zdecydowanie taniej i bardziej efektywnie jest znaleźć sobie zaufaną osobę, która traktuje dom bardziej jak swój i dokładnie wie czego się od niej wymaga. Płaci się jej więcej, ale jest pewność że dom jest czysty i dobrze utrzymany.

Po drugie, jeżeli już decydujesz się na regularną osobę sprzątającą, popytaj lokatorów czy są oni zadowoleni ze sprzątania lub sam sprawdź poziom oferowanej usługi od czasu do czasu.

Po trzecie, jeżeli nie interesujesz się swoim biznesem/domem, to nie przynosi on spodziewanych zysków dlatego nie zdziw się jak zainwestujesz pieniądze w zakup i remont HMO, a potem oddasz go do agencji i będziesz myślał: No teraz będę leżał i zbierał zyski. Im mniej uwagi mu poświęcasz tym gorzej prosperuje zwłaszcza gdy oddajesz go do prowadzenia komuś kto ma ewidentnie za dużo na głowie.

Po czwarte i najważniejsze, staraj się tak dobierać lokatorów by to oni utrzymywali dom w czystości i wysyłanie osoby z zewnątrz było raczej czymś okazjonalnym, a nie, regularnym, ponieważ zaoszczędzi ci to pieniędzy, stresu i czasu.

Zapraszam do zapisania się na listę mailingową gdzie możesz dostawać powiadomienia o nowych wpisach!

Po więcej wiedzy związanej z managementem HMO zapraszam do kategorii: Nieruchomości w Anglii.