SZWECJA OCZAMI ŚWIEŻAKA, czyli co nas różni?

5 dni – tyle trwał mój pobyt w Szwecji, a konkretnie w Sztokholmie. Nie chce wam tu polecać kolejnych tych samych miejsc co inni blogerzy, bo w sumie ostatnio doszłam do wniosku, że przecież nie ma w tym nic oryginalnego. Dlatego, jeśli wciąż jesteś ze mną, to pragnę ci dziś przedstawić Szwecję w wydaniu Świeżaka, któremu dosłownie wszystko to co inne, bardzo rzuca się w oczy. Dzisiaj będzie nieco kultury, bo z jedzeniem i miejscami wyszłoby dużo za długo. Zatem zaczynajmy.
Czytaj dalej SZWECJA OCZAMI ŚWIEŻAKA, czyli co nas różni?